Najem lokalu gastronomicznego – pułapki w umowie #2

Piotr Jankowski        24 sierpnia 2015        Komentarze (0)

Kontynuując cykl dotyczący pułapek w umowie najmu lokalu (gastronomicznego bądź innego usługowego) warto zwrócić uwagę na kolejną z najczęściej konfliktogennych sytuacji. Wyobraź sobie, że mając już dobrze prosperujący lokal, po 6 miesiącach od podpisania umowy najmu przychodzi właściciel, który oznajmuje Ci bez podania przyczyn, że chce podwyższyć czynsz z 4000 netto do 6500 netto.

Zapytasz, czy może tak zrobić. Może. Oto dlaczego.

Pozwala mu na to ustawodawca. Kodeks cywilny w przepisie art. 685(1) przewiduje możliwość podwyższenia czynszu przez wynajmującego. Odbywa się to poprzez wręczenie najemcy pisma wypowiadającego dotychczasową wysokość czynszu, ze wskazaniem kwoty obecnej. Pamiętaj przy tym, że ustne podwyższenie nie wchodzi w grę. Przy czym wypowiedzenie czynszu może nastąpić najpóźniej na miesiąc naprzód, na koniec miesiąca kalendarzowego (np. wypowiedzenie doręczono 20 czerwca, więc nowa wysokość czynszu obowiązuje od sierpnia).

Jeśli nie przyjmiesz propozycji, umowa wygasa.

Wprawdzie możesz walczyć stosując różne możliwości prawne, np. powództwo o ustalenie nieistnienia uprawnienia wynajmującego do pobierania czynszu w podwyższonej wysokośc. Niemniej jednak jest to etap sądowy.

W jaki sposób możesz go uniknąć?

W bardzo prosty. Wystarczy, że wynegocjujesz z Wynajmującym zapisy, które uchronią Cie przed wygórowaną podwyżką, czy podwyżką skierowaną przeciwko Tobie po upływie 6 miesięcy obowiązywania umowy.

Możesz wprowadzić do umowy zapis, że czynsz nie ulegnie zmianie w ciągu 2 lat od podpisania umowy, bądź czynsz ulega waloryzacji proporcjonalnej do wzrostu wskaźnika inflacji.

Wówczas przynajmniej jeden problem będziesz miał z głowy!:)

Pozdrawiam!

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Poprzedni wpis:

Następny wpis: