Ser feta jako składnik potrawy

Piotr Jankowski        23 czerwca 2020        Komentarze (0)

Większość z Was ma w swojej ofercie potrawy, w których jednym ze składników jest ser feta. Można go przecież stosować powszechnie w pizzeriach, kebabach, czy w potrawach typu sałatka grecka. Możesz być tego nieświadomy, ale ser feta jako składnik potrawy może opisywać wyłącznie konkretny wyrób. Przekonał się o tym ostatnio jeden z przedsiębiorców, którego reprezentowałem przed Wojewódzkim Inspektorem Inspekcji Handlowej. Inspektorzy tej instytucji przeprowadzili kontrolę w lokalu i stwierdzili, że przedsiębiorca wprowadza do obrotu zafałszowane partie potraw. Dlaczego?

Wiesz już, że w gastronomii wymaga się podawana składników potrawy. Ser feta jest częstym składnikiem, który widnieje w karcie menu. Trzeba jednak pamiętać, że oznaczenie składnika potrawy jako ser „feta” rezerwuje się wyłącznie dla serów, które spełniają określone wymagania. Otóż ser ten musi pochodzić od konkretnych owiec i kóz, hodowanych w określonych regionach Grecji. W zakresie produkcji natomiast Grecy zachowują tradycyjne receptury.

Ser feta jako składnik potrawy

Powyższe wynika stąd, że tamtejsi hodowcy doprowadzili do tego, że „feta” jest tzw. chronioną nazwą pochodzenia. Podobnie, jak u nas oscypek.

Oznacza to, że przykładowo popularny ser sałatkowo-kanapkowy, który można zakupić w znanym dyskoncie, fetą nie jest. A przyznajcie się, kto nie używał tego sera i nie opisywał go jako ser feta?

W sprawie, którą prowadziłem fakt, że ser feta jako składnik potrawy był podany nieprawidłowo nie był kwestionowany. Jednakże z racji tego, że WIIH wymierzył nietypowo srogą karę pieniężną (z reguły to jest 1000 zł, czyli minimum, a tutaj było kilkukrotnie więcej), przedsiębiorca podjął próbę jej zmniejszenia, która okazała się skuteczna. Trzeba tu podkreślić, że  maksymalna kara za zafałszowanie produktu wprowadzanego do obrotu wynosi 10% przychodu za ostatni rok rozliczeniowy.

Pozdrawiam!

______________________________
W przypadku chęci skorzystania z pomocy prawnej, zapraszam do kontaktu. Mailowo: jankowskikontakt@gmail.com. Umówimy się na poradę, rozważymy istniejące opcje i spróbujemy wypracować odpowiednie rozwiązanie.

Wytyczne dla branży gastronomicznej

Piotr Jankowski        13 maja 2020        Komentarze (0)

Prezes Rady Ministrów ogłosił właśnie, że od 18 maja 2020 r. gastronomia może powoli wracać do gry. Zobacz wytyczne dla branży gastronomicznej, które opublikowane zostały na serwisie internetowym RP.

Zapewnienie bezpieczeństwa pracownikom

Pracodawca jest obowiązany zapewnić osobom zatrudnionym, niezależnie od podstawy zatrudnienia, rękawiczki jednorazowe lub środki do dezynfekcji rąk.
W przypadku kelnerów i pozostałej obsługi (np. kasjerzy) zaleca się noszenie maseczek oraz rękawiczek, lub każdorazowo dezynfekować ręce po wykonanej usłudze.

Rekomenduje się:

  • zapewnienie odległości między stanowiskami pracy wynoszącej co najmniej 1,5m chyba, że jest to niemożliwe ze względu na charakter działalności. Wtedy jednak zakład musi zapewnić środki ochrony osobistej,
  • ustalenie zadań i procesów, które zwykle wymagają ścisłej interakcji i określenie sposobów ich modyfikacji, aby zwiększyć fizyczne odległości między pracownikami, tam gdzie jest to praktyczne i bezpieczne. Wskazane jest takie ustawienie stanowisk, aby pracownicy byli od siebie jak najbardziej oddaleni, i w miarę możliwości nie pracowali blisko naprzeciwko siebie,
  • ustalenie stałych, jak najmniej licznych zmian pracowników,
  • ograniczenie interakcji personelu pracującego na różnych zmianach i zapewnienie czyszczenia i mycia pomieszczeń pomiędzy zmianami,
  • gdzie to możliwe, wykorzystywanie do komunikacji metod na odległość, takich jak telefon komórkowy lub radio,
  • zmniejszenie liczby pracowników korzystających ze wspólnych obszarów w danym czasie (np. przez rozłożenie przerw na posiłki i czasów rozpoczęcia pracy),
  • restrykcyjne przestrzeganie zasad higieny, dobrych praktyk higienicznych,
  • utrzymywanie wysokiego stopnia higieny osobistej, w tym dbanie o odpowiednią, czystą i – w razie potrzeby – ochronną odzież,
  • stałe stosowane dobrych praktyk higienicznych (regularne mycie rąk, powstrzymywanie się od niehigienicznych zachowań, na przykład kichania czy kaszlenia, przy produkcji lub styczności z żywnością, szczególna dbałość o czystość toalet itp.).
  • Należy zadbać o przypomnienie pracownikom zasad higieny osobistej, mycia i dezynfekcji rąk, o obowiązku informowania o złym stanie zdrowia. Dotyczy to nie tylko pracowników mających bezpośredni kontakt z zakładem i żywnością, ale również biurowych, kierowców, dostawców, serwisantów etc.
Wytyczne dla branży gastronomicznej

Zapewnienie bezpieczeństwa klientów

Należy zwrócić szczególną uwagę na:

  • Dyscyplinę utrzymania 2-metrowej odległości pomiędzy osobami stojącymi w kolejce, poprzez zastosowanie widocznych wskazówek (np. naklejki na podłodze lub stojące znaki).
  • Obowiązkową dezynfekcję rąk przez klientów przy wejściu na teren lokalu.
  • Udostępnienie dozowników z płynem do dezynfekcji rąk dla gości w obszarze sali jadalnej (przy punktach składania zamówień/kasowych) oraz przy wyjściu z toalet.
  • Wyłączenie z użycia suszarek nadmuchowych, stosowanie w łazienkach papieru do wycierania rąk.
  • Wyznaczenie na podłodze stref zapewniających zachowanie odpowiednich odległości między gośćmi (zachowanie odległości nie dotyczy rodzin lub osób pozostających we wspólnym gospodarstwie domowym), uwzględniając ogródki zewnętrzne.
  • Odległość między blatami stolików (od ich brzegów) powinna wynosić min. 2 m, zaś 1 m w przypadku oddzielenia stolików przegrodami o wysokości minimum 1 m (ponad blat stolika).
  • Zasadę, że przy jednym stoliku może przebywać rodzina lub osoby pozostające we wspólnym gospodarstwie domowym. W innym przypadku przy stoliku powinny siedzieć pojedyncze osoby, chyba, że odległości między nimi wynoszą min 1,5 m i nie siedzą oni naprzeciw siebie. Wyjątkiem są stoliki, w których zamontowano przegrody, np. z pleksi, pomiędzy osobami.
  • Przestrzeganie założenia, że w pomieszczeniu nie może przebywać więcej niż 1 osoba na 4m2.
  • Wyraźne, trudno usuwalne oznaczenie wyłączonych stolików i opracowanie planu sali na czas epidemii.
  • Ustalenie i kontrolę maksymalnej liczby gości w restauracji – na podstawie liczby dostępnych miejsc siedzących, przy uwzględnieniu zasad zawartych powyżej (nie licząc tych wyłączonych z użytkowania).
  • Umieszczenie informacji o maksymalnej liczbie gości przy wejściu do lokalu.
  • Wyznaczenie bezpiecznych stref na zewnątrz dla gości oczekujących na wejście. Doprowadzanie gości do konkretnego wolnego stolika.

Noszenie osłon ust i nosa oraz rękawiczek w przypadku gości lokalu gastronomicznego zajmujących miejsca siedzące i w trakcie konsumpcji nie jest wymagane.

Wymagana jest każdorazowa dezynfekcja stolika po zakończeniu obsługi gości lokalu gastronomicznego przy danym stoliku. Po zakończonej dezynfekcji stolik powinien zostać oznaczony napisem: „zdezynfekowano”.

Należy dezynfekować powierzchnie wspólne, z którymi stykają się klienci (z wyłączeniem podłogi) minimum co 15 minut.

Rekomenduje się zapewnienie, w miarę możliwości, stałego wietrzenia pomieszczeń restauracyjnych.

Zaleca się wywieszenie w toalecie instrukcji dotyczących:

  • mycia rąk
  • dezynfekcji rąk
  • zdejmowania i zakładania rękawiczek
  • zdejmowania i zakładania maseczki.

Należy wyłączyć z użycia przestrzenie samoobsługowe, w tym bary sałatkowe, bufety oraz dozowniki do samodzielnego nalewania napojów.

Usługa na miejscu:

  • przynoszenie zamówień na tacach,
  • mycie i dezynfekowanie tac każdorazowo po użyciu.

Usługa na wynos:

  • wydawanie zamówień na ladzie, w torbach,
  • bezkontaktowe wydawanie zamówień,
  • zapewnienie bezpieczeństwa przy korzystaniu z ekranów do składania zamówień (tzw. kiosków) poprzez np. dozownik z płynem do dezynfekcji rąk bądź jednorazowe rękawiczki oraz regularne (kilka razy dziennie), przecieranie powierzchni ekranów).

Usunięcie dodatków (np. cukier, jednorazowe sztućce, wazoniki, serwetniki) z obszaru sali jadalnej i wydawanie bezpośrednio do zamówienia przez obsługę.

Procedury zapobiegawcze: podejrzenie zakażenia koronawirusem pracownika

Pracownicy/obsługa lokalu powinni zostać poinstruowani, że w przypadku wystąpienia niepokojących objawów nie powinni przychodzić do pracy, powinni pozostać w domu i skontaktować się telefonicznie ze stacją sanitarno-epidemiologiczną, oddziałem zakaźnym, a w razie pogarszania się stanu zdrowia zadzwonić pod nr 999 lub 112 i poinformować, że mogą być zakażeni koronawirusem.

Zaleca się bieżące śledzenie informacji Głównego Inspektora Sanitarnego i Ministra Zdrowia, dostępnych na stronach GIS lub w serwisie internetowym RP, a także obowiązujących przepisów prawa.

W przypadku wystąpienia u pracownika wykonującego swoje zadania na stanowisku pracy niepokojących objawów sugerujących zakażenie koronawirusem należy niezwłocznie odsunąć pracownika od pracy i odesłać transportem indywidualnym (własnym lub sanitarnym) do domu lub w przypadku gdy jest to niemożliwe, pracownik powinien oczekiwać na transport w wyznaczonym pomieszczeniu, w którym jest możliwe czasowe odizolowanie od innych osób.

W przypadku, gdy nie ma możliwości dedykowania pomieszczenia dla osoby podejrzanej o zakażenie, należy wydzielić miejsce w którym osoba ta bezpiecznie poczeka na transport w odległości min 2 od pozostałych osób.

Należy wstrzymać przyjmowanie klientów, powiadomić właściwą miejscowo powiatową stację sanitarno-epidemiologiczną i stosować się ściśle do wydawanych instrukcji i poleceń.

Zaleca się ustalenie obszaru, w którym poruszał się i przebywał pracownik, przeprowadzenie rutynowego sprzątania, zgodnie z procedurami gabinetu, oraz zdezynfekowanie powierzchni dotykowych (klamki, poręcze, uchwyty itp.).

Rekomenduje się stosowanie się do zaleceń państwowego powiatowego inspektora sanitarnego przy ustalaniu, czy należy wdrożyć dodatkowe procedury biorąc pod uwagę zaistniały przypadek.

Procedury postępowania w przypadku podejrzenia u gościa/klienta zakażenia koronawirusem

W przypadku stwierdzenia wyraźnych oznak choroby, jak uporczywy kaszel, złe samopoczucie, trudności w oddychaniu, osoba nie powinna zostać wpuszczona na teren lokalu. Powinna zostać poinstruowana o jak najszybszym zgłoszeniu się do najbliższego oddziału zakaźnego celem konsultacji z lekarzem, poprzez udanie się tam transportem własnym lub powiadomienie 999 albo 112.

Zgłoszenie incydentu do kierownictwa obiektu, co umożliwi obsłudze ustalenie obszaru, w którym poruszała się i przebywała osoba, przeprowadzenie rutynowego sprzątania, zgodnie z procedurami obiektu, oraz zdezynfekowanie powierzchni dotykowych (klamki, poręcze, uchwyty itp.).

Ustalenie listy pracowników oraz klientów, o ile to możliwe, obecnych w tym samym czasie w części/ częściach lokalu, w których przebywał gość, i zalecenie stosowania się do wytycznych Głównego Inspektora Sanitarnego dostępnych na stronie gov.pl/web/koronawirus/ oraz gis.gov.pl, odnoszących się do osób, które miały kontakt z zakażonym.

Źródło wytycznych: https://www.gov.pl/web/rozwoj/gastronomia. Stan na dzień 13.05.2020 r.

Pozdrawiam!

Zmiana umowy najmu przez sąd – obniżenie czynszu

Piotr Jankowski        28 kwietnia 2020        Komentarze (0)

Zmiana umowy najmu przez sąd powszechny, a konkretnie jej zapisów czynszowych, może mieć miejsce w sytuacji nadzwyczajnej zmiany stosunków. Jeśli oczywiście zmiana powoduje, że spełnienie świadczenia grozi jednej ze stron rażącą stratą. Reguła ta doskonale wpisuje się w sytuację, w której lokale gastronomiczne nie mogą działać bądź też mogą, ale jedynie częściowo. Czy reguła rebus sic stantibus jest sensowna w Twoim przypadku?

Przede wszystkim – na wstępie – uważam, że taktycznie rzecz biorąc, analiza możliwości skorzystania z sądowej zmiany umowy najmu nie może czekać. To samo odnosi się do decyzji o wystąpieniu z konkretnym roszczeniem do sądu. Szczególnie w przypadku, gdy właściciel nie chce prowadzić negocjacji w sprawie obniżenia czynszu bądź też negocjacje są niezadowalające.

Rebus sic stantibus – skoro sprawy przybrały taki obrót

Zacznę od tego, że zmiana umowy najmu w zakresie wysokości czynszu bądź też nawet rozwiązanie umowy może mieć miejsce, jeśli spełnione zostaną cztery przesłanki:

  1. Nadzwyczajna zmiana stosunków – niewątpliwie ograniczenie działalności wywołane pandemią taką jest i nie widzę potrzeby, aby dodatkowo to uzasadniać;
  2. Groźba rażącej straty dla jednej ze stron – jeśli lokal zamknięto, a gości nie ma to nie ma też dochodu. Nawet, gdy działalność można prowadzić jedynie w częściowym zakresie. W tej sytuacji obowiązek zapłaty całości czynszu w mojej ocenie wpisuje się w przesłankę rażącej straty;
  3. Związek przyczynowy pomiędzy pkt 1 a 2 – istnieje niewątpliwie;
  4. Nieprzewidzenie przez strony w umowie najmu, że do takiej zmiany może dojść i że będzie ona miała wpływ na realizację umowy – nikt nie przewidział, że w 2020 r. wystąpi nieszczęsna pandemia.

Jestem zdania, że zmiana umowy najmu poprzez obniżenie czynszu, czy też nawet rozwiązanie tej umowy w oparciu o powyższe przesłanki jest możliwa. Diabeł jednak tkwi w szczegółach i wykładni systemowej klauzuli rebus sic stantibus. Oprócz przesłanek, które należy spełnić jest jeszcze szereg innych kwestii na które należy zwrócić uwagę.

Zmiana umowy najmu przez sąd - obniżenie czynszu

Umowa – czas trwania

Przede wszystkim istotna jest umowa i jej zapisy. Na blogu pisałem o różnicy między umową na czas określony, a nieokreślony w zakresie możliwości jej wypowiedzenia. Ta różnica odgrywa w tym przypadku znaczącą rolę, szczególnie ze względu na taktykę procesową. Opiszę to na przykładzie.

Wyobraź sobie, że występujesz do właściciela lokalu z żądaniem obniżenia czynszu. Właściciel odmawia – zasłania się kredytami, swoimi zobowiązaniami itp. – jak się okazuje w wielu przypadkach klasyk argumentacji. Wobec tego występujesz do sądu z pozwem o zmianę umowy najmu i obniżenie czynszu. Właściciel otrzymuje pozew, zastanawia się i patrzy do umowy, która zawarta jest na czas nieokreślony. Analizuje umowę i kodeks cywilny, po czym wypowiada umowę korzystając z trzymiesięcznego okresu wypowiedzenia. Jeśli żywisz dalej nadzieję na prowadzenie biznesu w tym lokalu – kierowanie takiego pozwu może być ryzykowne. Przy czym nie jest też powiedziane, że właściciel zechce skorzystać z tej możliwości, bo rynek najmu też nie będzie litościwy.

Co innego, gdy umowa została zawarta na czas określony. Takiej umowy, bez konkretnych w niej zapisów nie można wypowiedzieć ot tak. Biorąc więc pod uwagę fakt, że umowa może trwać kilka lat przy takiej samej wysokości czynszu (albo waloryzowanej o wskaźnik inflacji), żądanie zmiany treści umowy może być uzasadnione. Tutaj jednak pojawia się problem tego, czy płacić czynsz do czasu wydania wyroku przez sąd, czy też nie.

Brak płatności może mieć swoje konsekwencje w postaci wypowiedzenia umowy. Płatność z kolei może spowodować, ze sąd nie zmieni umowy. Zasadniczo przyjmuje się bowiem, że dłużnik, który spełnia świadczenie pomimo rażącej straty nie może skutecznie żądać modyfikacji wykonanego zobowiązania. Ten pogląd nie ma jednak charakteru bezwzględnego. W mojej ocenie należy bowiem argumentować, że spełnienie świadczenia po wniesieniu pozwu jest spowodowane chęcią uniknięcia konsekwencji. Choćby takich jak odstąpienie od umowy i naliczenie kar umownych. Takie zachowanie nie może blokować zasadności pozwu.

Inflacja

Zmiana umowy najmu przez sąd może dotyczyć też wskaźnika waloryzacji czynszu. Być może jednak na tę chwilę jest nieco za wcześnie, aby ten temat analizować, niemniej jednak wskaźnik wzrostu cen – inflacja, może w przyszłym roku znacząco wzrosnąć. Przy założeniu, że działalność gastronomiczna może nie działać w tym roku normalnie, wzrost czynszu w przyszłym roku wydaje się dość dużym obciążeniem.

Zmiana umowy najmu przez sąd – interes obu stron

Trzeba też pamiętać, że zmiana umowy najmu przez sąd musi uwzględniać interes obu stron – także właściciela lokalu. Przed skorzystaniem z kompetencji pozwalających na zmianę treści umowy, czy jej rozwiązanie, sąd musi rozważyć nie tylko interes powołującego się na nadzwyczajną zmianę stosunków, ale i jego kontrahenta. Argumenty właścicieli w pewnej części na pewno są zasadne, wszak obecna sytuacja jest trudna dla każdej ze stron.

Oznacza to, że znaczące – zbliżone do 100% – żądanie obniżenia czynszu może nie znaleźć aprobaty.

Trzeba mimo wszystko pamiętać, że każda sprawa jest indywidualna. Umowy co do zasady różną się w swej treści. Inne też są sytuacje stron umowy, które mają inne zobowiązania i sytuację rodzinną. Inny też bywa profil działalności lokalu. To wszystko wymaga konkretnej analizy, znajomości przepisów i orzecznictwa.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat innych aspektów umowy najmu zerknij do tej kategorii.

Życząc dużo cierpliwości,
pozdrawiam!

______________________________

W przypadku chęci skorzystania z pomocy prawnej, zapraszam do kontaktu. Mailowo: jankowskikontakt@gmail.com. Umówimy się na poradę, rozważymy istniejące opcje i spróbujemy wypracować odpowiednie rozwiązanie.

Kucharz na ryczałcie

Piotr Jankowski        27 kwietnia 2020        Komentarze (0)

Zawiłość polskiego prawa podatkowego powoduje, że łatwo się w nim zagubić. Chociażby w gąszczu rodzajów działalności, możliwych do zastosowania stawek podatkowych, czy ich metod rozliczania. Warto więc pochylić się nad pytaniem, co może zyskać kucharz na ryczałcie, czyli kucharz rozliczający się w formie ryczałtu ewidencjonowanego? I czy ryczałt jest w ogóle możliwy do zastosowania przy tego rodzaju profesji.

Pisałem kiedyś na temat tego, na jakiej podstawie kucharz może pracować w restauracji. Doszedłem tam do wniosku, że nie może to być umowa o dzieło. Uznałem, że najczęstszą podstawą jest umowa o pracę bądź też umowa zlecenia. W tym wpisie, kluczowe znaczenie będzie miała umowa zlecenia (kontrakt, czy jakkolwiek to nazwiesz), bo kucharz na ryczałcie może być tylko wtedy, gdy wiąże go z danym lokalem umowa cywilnoprawna.

Co to jest ryczałt?

Jest to jedna z form opodatkowania, jaką można wybrać przy rozliczaniu się z fiskusem. Nie każdy może z niej skorzystać. Forma ta jest możliwa przy usługach gastronomicznych, a zatem kucharz może wybrać ryczałt. Korzyść jest widoczna, bo mowa o obniżeniu podatku o kilkanaście procent, miesiąc w miesiąc. Przed podjęciem decyzji musisz znać swoje potencjalne wynagrodzenie brutto. Pod uwagę trzeba wziąć kilka składowych, bo podatek może być mniejszy, ale ZUS musisz opłacić z własnej kieszeni.

Przykład

Załóżmy więc, że pracujesz na umowę o pracę z wynagrodzeniem 5.000 zł netto. Klasycznie więc, płacisz 17% podatku dochodowego od swojego wynagrodzenia (do pewnej wysokości osiągniętego dochodu, potem 32% – nie w tym przykładzie). Razem z pracodawcą opłacacie ZUS; łączny koszt pracodawcy to ok. 8400 zł, czyli spora suma umyka. A przy ryczałcie? W tym przypadku podatek może wynieść 3 %. Na przykładzie: faktura na 8400 zł, minus składki ZUS (najpierw mały, potem mały plus – o ile przysługują, a po kilku latach duży ZUS), potem z kolei podatek (odpowiednio pomniejszony o część składki zdrowotnej). Na ręce zostanie około 6500-7500 zł.

Kucharz na ryczałcie

Kucharz na ryczałcie – jak to zrobić?

Dobrze byłoby założyć działalność gospodarczą i podpisać umowę z lokalem, na podstawie której będziesz świadczył usługi polegające na pracy kucharza. Istotne jest precyzyjne określenie Twoich obowiązków. Kucharz na ryczałcie musi zakwalifikować swoje usługi jako usługi przygotowania i podawania posiłków w restauracji. Dlatego umowa powinna mądrze określać Twoje obowiązki, ale też być zgoda ze stanem rzeczywistym. W przypadku kontroli istotny będzie rzeczywisty zakres obowiązków, o ile uda się go wykazać.

Co ważne, takie stanowisko jak szef kuchni również może umożliwiać stosowanie w rozliczeniu z urzędem skarbowym ryczałtu. Przy czym tutaj należy zachować szczególną ostrożność, albowiem obowiązki szefa mogą być znacznie szersze. To z kolei może spowodować, że jego usługi mogą nie zostać uznane za wyłącznie gastronomiczne, a przykładowo doradcze.

Najistotniejsze w tym wszystkim jest to, aby dobrze zakwalifikować swoje usługi. „Dobrze” można tu rozumieć dwojako. Po pierwsze tak, żeby skorzystanie z tej usługi umożliwiało skorzystanie z ryczałtu. Powyższe wywody mają znaczenie, jeśli usługa zostanie zakwalifikowana jako usługi przygotowania i podawania posiłków w restauracji (PKWIU 56.10.11.0).

Gdzie jest haczyk?

Urzędy mogą zakwestionować Twoją pracę na umowie cywilnoprawnej i przyjąć, że wykonywałeś umowę o pracę. Wówczas wszelkie należności trzeba będzie dopłacić.

Poza tym, ryczałt ma też swoje wady. Nie można rozliczać się z małżonkiem lub jako osoba samotnie wychowująca dzieci. Nie można odliczyć ulgi na dzieci. Jeśli generujesz koszty (których poza leasingiem dużo więcej być nie powinno) to nie odliczyć ich od podatku. Zatem trzeba to sobie dobrze przekalkulować.

COVID

Jako, że w dalszym ciągu mamy stan epidemii muszę dodać, że w przypadku, gdy kucharz jest osobą tzw. samozatrudnioną może ubiegać się o świadczenia, które umożliwia mu ustawa – tarcza. Mowa o kilku podstawowych świadczeniach:

  1. zwolnienie ze składek ZUS – za trzy miesiące. Należy złożyć prosty wniosek, który można wypełnić przez platformę ZUS PUE. Wszelkie informacje dostępne są na stronie ZUS. Hamulcowym może być wysokość przychodu.
  2. postojowe – czyli niewielka sumka w odpowiedzi na brak dochodu. Należy złożyć wniosek, który również można złożyć za pomocą ZUS PUE. Głównym hamulcowym skorzystania z tego roszczenia jest posiadanie innego tytułu do ubezpieczenia i pułap przychodu.
  3. dofinansowanie kosztów prowadzenia działalności – w kwocie 1300, 1820 albo 2340 zł. W zależności od przychodu w tym i zeszłym roku. Należy go porównać z tym, jaki był w analogicznym okresie dwóch miesięcy zeszłego roku. To jest wniosek kierowany do Urzędu Pracy (jeśli jest nabór) i zależy od wysokości przychodu.
  4. Pożyczka (może być bezzwrotna) w kwocie 5.000 zł – wniosek również należy kierować do właściwego Urzędu Pracy, o ile ten ogłosił nabór. O tym, jak wypełnić wniosek dowiesz się tutaj. Niemniej wnioski są dość intuicyjne, a ich instrukcje dostępne na stronach rządowych i urzędów pracy.

Link do strony, za pośrednictwem, której można złożyć wnioski z pkt 3 i 4.

Życząc szybkiego powrotu do normalności,
pozdrawiam!

______________________________

W przypadku chęci skorzystania z pomocy prawnej, zapraszam do kontaktu. Mailowo: jankowskikontakt@gmail.com. Umówimy się na poradę, rozważymy istniejące opcje i spróbujemy wypracować odpowiednie rozwiązanie.

Wynagrodzenia dla OZZ w okresie epidemii

Piotr Jankowski        06 kwietnia 2020        Komentarze (0)

W dostępnych zewsząd poradnikach dot. możliwości skorzystania z „dobrodziejstw” tarczy pisze się o zwolnieniu ze składek na rzecz ZUS, z możliwości wprowadzenia pewnych rozwiązań w zakresie wymiaru czasy pracy i wynagrodzeń, czy też możliwości uzyskania pożyczek i różnego rodzaju „dopłat” itp. Dodatkowo warto wiedzieć, że zarówno opłata za muzykę w lokalu, jak też opłaty abonamentowe są wstrzymane.

Opłata za muzykę w lokalu i opłata abonamentowa a tarcza

Opłata za muzykę w lokalu to nic innego, jak opłata na rzecz chociażby ZAiKS, czy STOART. Z kolei opłata abonamentowa to opłata za odbiornik radiowo-telewizyjny.

W okresie obowiązywania stanu zagrożenia epidemicznego albo stanu epidemii wstrzymuje się pobieranie wynagrodzeń dla organizacji zbiorowego zarządzania prawami autorskimi lub prawami pokrewnymi. Wynagrodzenie o którym mowa musi wynikać z umowy. Umowa powinna dotyczyć korzystania z utworów lub przedmiotów praw pokrewnych bądź też wynagrodzenia za takie korzystanie. Wynagrodzenie nie może być określane jako wprost zależne od faktycznego przychodu lub dochodu danego przedsiębiorcy za świadczenie przez niego usług w danym okresie. Ponadto wstrzymuje się również pobór opłat abonamentowych, czyli abonamentu RTV.

Wstrzymanie pobierania opłat następuje od momentu wprowadzenia stanu zagrożenia epidemicznego, tj. od dnia 14 marca 2020 r.

opłata za muzykę w lokalu

Warunki

Powyższe może nastąpić, o ile oczywiście umowa określa wynagrodzenie w sposób opisany powyżej, a także gdy spełnisz warunki. Warunki zostaną uznane za spełnione jeśli:

  • świadczyłeś usługi przed 31.03.2020 r. w miejscu, które umożliwia zapoznawanie się przez jego klientów z utworami lub przedmiotami praw pokrewnych;
  • jesteś płatnikiem wskazanych wyżej wynagrodzeń i opłat;
  • dokonałeś zapłaty wynagrodzeń i opłat za okresy rozliczeniowe przypadające przed dniem 8 marca 2020 r.

W tym miejscu odsyłam chociażby na stronę Ministerstwa Kultury, gdzie również piszą o zwolnieniu.

Z tego rozwiązania mogą skorzystać głównie hotelarze – dla nich jest to opcja szczególnie wymierna patrząc na tabelę stawek wynagrodzeń i abonament RTV. Oczywiście w lokalach gastronomicznych opłata za muzykę w lokalu także jest znaną, a zarazem dość irytującą powinnością.

Pozdrawiam!