Opłata targowa przy mobilnym punkcie gastronomicznym

Piotr Jankowski        27 maja 2016        Komentarze (0)

W poprzednim wpisie dotyczącym podatków przybliżyłem Ci różnicę pomiędzy dostawą (sprzedażą towaru) a usługą gastronomiczną w rozumieniu podatku od towarów i usług (VAT). Okazuje się, że tego rodzaju różnica ma wpływ nie tylko na VAT, gdyż pośrednio może dotyczyć także opłaty targowej uiszczanej przy prowadzeniu mobilnego punktu gastronomicznego.

Czym więc jest opłata targowa?

To nic innego jak podatek lokalny wprowadzony uchwałą rady gminy. Od 2016 r. miasto może zrezygnować z poboru opłaty targowej, co uczyniła chociażby Warszawa. W przyrodzie jednak nic nie ginie, bo miasto uzyskało możliwość nałożenia opłaty reklamowej. Z kolei w Olsztynie, wysokość opłaty ustalana jest w zależności od prowadzonej działalności oraz sposobu sprzedaży. Poglądowo możesz zerknąć do olsztyńskiej uchwały za rok 2016. Oplata targowa - Olsztyn

Czym jest targowisko?
Jest to każde miejsce, gdzie prowadzona jest sprzedaż. Bez znaczenia jest okoliczność, czy sprzedaż odbywa się na targowisku miejskim prowadzonym i nazwanym w ten sposób przez gminę, inną jednostkę zarządzającą targowiskiem, czy też na targowisku prowadzonym na terenie prywatnym. Może to być również miejsce, które nie zostało formalnie oznaczone przez gminę jako targowisko. Przyjmuje się, że nawet umowa najmu nieruchomości nie zwalnia z opłaty targowej. Jeśli więc wystawisz swój mobilny punkt gastronomiczny na hali targowej, placu, chodniku, czy w obrębie pasu przydrożnego musisz liczyć się z opłatą targową. Warto przy tym dodać, że nie zalicza się tutaj sprzedaży dokonywanej w budynkach lub w ich częściach.

Ponownie też, istotna jest różnica pomiędzy sprzedażą a świadczeniem usług.

Definicja sprzedaży jest w tym przypadku dość szeroka. Sama prezentacja towaru na targowisku, która w zamierzeniu prowadzącego stoisko ma prowadzić do wymiany handlowej z konsumentem stanowi sprzedaż i rodzi obowiązek opłaty targowej. Widzisz zatem, że do czynności sprzedaży sensu stricte dojść nie musi. Nie ma też znaczenia, w jakim miejscu prowadzona jest sprzedaż – może być prowadzona poza miejscami do tego wyznaczonymi. Sprzedaż może mieć charakter stały i okazjonalny – z uwagi na to, że opłata targowa nie może być pobierana w formie abonamentu, a dopiero za każdy dzień faktycznej obecności na targowisku.

Pamiętaj też, że świadczenie usług wyłączone jest z opłaty targowej, np. ogródek gastronomiczny przy lokalu. W tym miejscu dodam jedynie, że działalność w formie food-trucka, czy roweru gastronomicznego będzie w mojej ocenie oceniana jako sprzedaż i będzie podlegała opłacie targowej.

Pozdrawiam!

Warunki techniczne lokalu – wysokość sufitu

Piotr Jankowski        10 maja 2016        Komentarze (0)

Jednym z najpopularniejszych wpisów na blogu jest ten, w którym opisuję trzy podstawowe warunki techniczno-budowlane, jakie musi spełnić lokal, aby można było prowadzić w nim działalność użytku publicznego, w tym gastronomiczną i hotelową. Spośród opisanych warunków technicznych, najczęściej pytacie o zagadnienie dotyczące wysokości sufitu.

Częstokroć wysokość ta jest dużo niższa niż chociażby minimalne 2,5 m. I często też niższa wysokość jest nie do zaakceptowania. Ale nie zawsze.

Ze wskazaną wysokością (a raczej jej brakiem) można walczyć wówczas, gdy:

  • lokal znajduje się w budynku o powierzchni użytkowej do 1000 metrów kwadratowych.
  • następuje zmiana sposobu użytkowania lokalu, jego nadbudowa, rozbudowa lub przebudowa.

Jeśli więc adaptujesz lokal znajdujący się w budynku o wskazanej powierzchni, to w rękach Twojego projektanta jest przyjęcie takich założeń, które pozwolą legalnie użytkować lokal. Sposoby pozwalające zachować odpowiednie warunki bezpieczeństwa pomimo wymaganych minimalnie 2,5 m muszą być określone we wskazaniach ekspertyzy technicznej właściwej jednostki badawczo-rozwojowej albo rzeczoznawcy budowlanego oraz do spraw zabezpieczeń przeciwpożarowych.

Ekspertyza musi być uzgodniona z właściwym komendantem wojewódzkim Państwowej Straży Pożarnej lub Państwowym Wojewódzkim Inspektorem Sanitarnym, odpowiednio do przedmiotu tej ekspertyzy. Jeśli budynek wpisany jest do rejestru zabytków ekspertyza podlega uzgodnieniu także z wojewódzkim konserwatorem zabytków.

Pozdrawiam!

Podatek VAT w gastronomii – usługa restauracyjna a dostawa towaru

Piotr Jankowski        06 maja 2016        Komentarze (0)

Sporządzałem ostatnio wniosek o wydanie interpretacji podatkowej dla pewnej działalności gastronomicznej, która chciałaby prowadzić sprzedaż korzystając z tzw. roweru gastronomicznego. Bardzo ciekawy pomysł, z dużym potencjałem. W związku z tym, że głównym problemem w tego rodzaju działalności może być stawka VAT, jaka miałaby obciążać produkt, poniżej prezentuję Ci ogólny zarys problematyki.

Punktem wyjścia w tego rodzaju sytuacjach jest ustalenie, czy sprzedaż produktu na wynos jest dostawą, czy usługą restauracyjną. Czasem może to decydować aż o 18% podatku.

Jeśli jednak w pierwszej kolejności interesują Cię podatki w gastronomii w ogólności to polecam Ci zbiorcze opracowanie na ten temat na blogu Luka. Zajrzyj tam szczególnie, jeśli zastanawiasz się jaką formę opodatkowania wybrać.

Co do VATu w działalności gastronomicznej, rzecz ma się następująco. Wyróżniamy trzy podstawowe stawki: 5%, 8% i 23% (8% i 23% to niby okres przejściowy, bo tak co do zasady to te stawki wynoszą 7% i 22%, ale to nie jest dobry temat do dyskusji). To, jaką stawką obciążymy produkt zależy przede wszystkim od tego, jaki produkt sprzedajesz oraz w jaki sposób. Przykładowo, produkując czysty sok z pomarańczy, który klient sączy w lokalu – podatek VAT wynosi 8%. A jak wlejesz ten sam soczek do kubeczka i wydasz go na wynos – to liczysz 5%.

Istotne w tym zakresie jest rozróżnienie jednej, ważnej rzeczy. Czym jest dostawa towaru, a czym jest usługa restauracyjna.

DOSTAWA – 5% lub 23%
Definicja dostawy towaru w rozumieniu ustawy o podatku od towarów i usług (potocznie ustawa VAT) jest dość szeroka, dlatego nie ma potrzeby szczegółowo jej zgłębiać. Dla zainteresowanych odsyłam do art. 7 wskazanej ustawy. W największym skrócie jest to przeniesienie prawa do rozporządzania danymi przedmiotami jak właściciel. Czyli masz w ręku konkretny produkt i w takiej wersji ten produkt sprzedajesz.

ŚWIADCZENIE USŁUG – 8% lub 23%
Definicja świadczenia usług w rozumieniu powyższej ustawy jest znacznie prostsza. Jest to każde świadczenie na rzecz drugiej osoby, które nie jest dostawą.;) Czyli, ponownie w dużym skrócie – usłudze musi towarzyszyć coś więcej niż tylko sprzedaż gotowego produktu.

Przekładając to na realia gastronomii można pokusić się o generalny wniosek, że wszelka otoczka, jaką urządzasz przy okazji sprzedaży gotowego produktu może decydować o tym, że będziesz świadczył usługi. Przykładowo: muzyka, kelner, ogrzewanie, miejsca siedzące, szatnia – to decyduje o tym, że oprócz sprzedaży potrawy podejmujesz się też innych świadczeń wobec Klienta.

Dlatego też, sprzedaż dań na wynos, czy to w lokalu czy z foodtruck’a nie będzie usługą, a dostawą towarów. Tak samo np. sprzedaż pizzy z dowozem.

Jak widzisz, prawo podatkowe jest bardzo kazuistyczne. Często jeden detal (albo też inny Dyrektor Urzędu Skarbowego) może decydować o innej stawce.

Jak już przeanalizujesz różnice między jednym a drugim i przełożysz je na swój biznes to teraz musisz ustalić, co sprzedajesz. Tu możliwości są nieskończone. Czasem może się okazać, że sam nie wiesz co sprzedajesz;) Oczywiście według interpretacji wydanej na potrzeby ustalenia podatku VAT. W przypadku dań, czy napojów na wynos istotny jest faktyczny przedmiot sprzedaży. W powyższej tabelce, umieściłem podstawowe stawki w odniesieniu do najpopularniejszych grup produktów.tabelka vat

Tematyka nie jest prosta, zawsze można skorzystać z możliwości sporządzenia wniosku o interpretację podatkową do właściwego Dyrektora Urzędu Skarbowego. Pomocny może być również wniosek o ustalenie rodzaju prowadzonej działalności gospodarczej (PKWiU) do Głównego Urzędu Statystycznego w Łodzi.

Trzy podstawowe sposoby informowania o alergenach

Piotr Jankowski        21 kwietnia 2016        Komentarze (5)

Wpis dotyczący konieczności informowania o alergenach w hotelowych restauracjach, czy wszelkiego rodzaju lokalach gastronomicznych gromadzi Was tu w dużej liczbie. Kontrole Sanepidu przybrały ostatnimi czasy wyraźnie na sile, co wnioskuję także z liczby zapytań, jakie kierujecie do mnie w kwestii sposobów informowania o alergenach. Wprawdzie nie jest to wiedza stricte prawnicza, niemniej poniżej podaję kilka możliwości.

I. Sposób pierwszy
Przede wszystkim, jednym ze sposobów jest załączenie do karty dań – na ostatniej stronie – tabelki, która wymienia wszystkie dania zaprezentowane w menu oraz wskazuje, które alergeny mogą wywołać gorsze samopoczucie u klienta. W mojej ocenie jest to najlepsze rozwiązanie. Z racji tego, że trzeba się uczyć od najlepszych – zobacz, jak zrobiło to KFC czy Mc. Z kolei najprostszy przykład jest poniżej. Po lewej musisz tylko dodać kolumnę i wypisać nazwy dań, np. pierwsze danie zawiera jedynie gluten.

Alergeny - karta menu

II. Sposób drugi
Możesz też, po każdym z dań – w formie graficznej – wskazać, że danie zawiera alergeny i od razu przy każdym z dań je oznaczyć. Taki sposób może jednak dezorganizować menu i powodować konieczność sporządzenia nowego.

III. Sposób trzeci
Jeśli zamówienia można u Ciebie składać przy bufecie, informacja o alergenach również tam może się znajdować. Proponuję jednak, aby była widoczna i czytelna. Spotkałem już lokale, gdzie taka informacja nie była wystawiona przy bufecie, a na ścianie za przyjmującym zamówienie. Nie trudno sobie wyobrazić, że trzeba było się dobrze skupić, aby zobaczyć, cóż takiego tam napisano.

Koniecznie jednak poinformuj obsługę o samym fakcie istnienia alergenów. Od mojego pierwszego wpisu dotyczącego alergenów minęły już niemal trzy kwartały (od wprowadzenia obowiązku półtora roku), a do tej pory zauważam, że obsługa w ogóle nie wie, o czym jest mowa.

W każdym razie umieszczenie informacji to nie jest problem. Ani nie kosztuje, ani nie wymaga wielkiej inwencji. Z kolei jak widać, mandaty niedługo będą normą.

Pytanie, które z alergenów znajdują się w oferowanych przez Ciebie produktach musisz skierować już gdzie indziej. Zapytaj u producenta żywności, kucharza, czy technologa żywności.

Pozdrawiam!

W kolejnej odsłonie z cyklu pułapek w umowie najmu lokalu gastronomicznego przedstawię Ci sytuację, w której dotychczasowy właściciel niespodziewanie postanowi sprzedać lokal. Jak w takiej sytuacji zabezpieczyć swoje interesy?

Bo przecież konsekwencji nie trudno sobie wyobrazić – podwyższenie czynszu, chęć zmiany szeregu postanowień w umowie, a nawet wypowiedzenie umowy.  Pierwszej z nich możesz uniknąć przewidując stosowne klauzule waloryzacyjne w umowie. Będą one obowiązywały także nabywcę lokalu. Druga z nich zależy tylko i wyłącznie od Twojej woli, więc na nic nie musisz się godzić.

Z kolei kwestia wypowiedzenia umowy również jest do przewidzenia i to właśnie chcę Ci przedstawić.

I. Umowa najmu na czas oznaczony zawarta w formie pisemnej i z datą pewną

Różnicę pomiędzy umową na czas określony i nieokreślony pod kątem jej wypowiedzenia wyjaśniłem Ci w pierwszym wpisie z cyklu. Od samego początku uczulam Cię także na zaradność w prowadzeniu swojej działalności, co przejawia się chociażby w tym, że umowy z kontrahentami należy spisywać na piśmie. Usprawiedliwiona trudność może pojawić się jednak w sytuacji, kiedy sama forma pisemna nie wystarczy. Co w takim razie oznacza data pewna i jakie ma dla Ciebie znaczenie?

Data pewna to krótko mówiąc stwierdzenie pewnego organu państwowego, że w danej dacie istniała konkretna umowa. Jeśli wiesz czym jest antydatowanie umów, to data pewna właśnie temu ma przeciwdziałać. Poświadczenia daty na umowie może dokonać notariusz, bądź też umowa może być potwierdzona dokumentem urzędowym.

Ta forma zabezpiecza Cię przed jej wypowiedzeniem przez nowego nabywcę, o ile przedmiot najmu został Ci już wydany i umowa została zawarta na czas oznaczony. Nabywca nieruchomości będzie mógł skorzystać jedynie z zapisów przewidzianych w umowie.

II. Prawo pierwokupu

Innym, w efekcie droższym sposobem, jest zastrzeżenie w umowie prawa pierwokupu. Skorzystanie z tego prawa polega na tym, że sprzedaż nieruchomości pomiędzy dotychczasowym właścicielem lokalu, a osobą trzecią nie będzie mogła dojść do skutku bez Twojej wiedzy. Wówczas, jeśli będziesz dysponował odpowiednimi środkami, będziesz miał możliwość lokal nabyć. Co istotne – za cenę przedstawioną w umowie dla osoby trzeciej.

________________

Jeśli jednak zdarzy się, że umowa na czas określony nie była zawarta w formie opisanej powyżej – nabywca będzie mógł wypowiedzieć umowę z zachowaniem ustawowych terminów wypowiedzenia. W tej sytuacji oraz w przypadku, gdy prawo pierwokupu albo nie przysługiwało albo brak było możliwości finansowych i nabywca lokalu dokona wypowiedzenia umowy to jest szansa, że zbywca lokalu zostanie zobowiązany do zapłaty Ci stosownego odszkodowania (co też jest uwagą dla właścicieli lokali, którzy mogą się tej odpowiedzialności ustrzec). Najemca musi tylko niezwłocznie poinformować zbywcę o zaistniałej sytuacji.

Pozdrawiam!